Takiej odpowiedzi udzieliła posłowi Wiesławowi Wodzie wiceminister gospodarki Joanna Strzelec-Łobodzińska. Pytał on o sens tych operacji i o to, czy Polska nadal będzie je przeprowadzać.
Ocena zmiany czasu na oszczędność prądu nie jest jednoznaczna w krajach unijnych, poinformowała wiceminister. Komisja Europejska przypuszcza jedynie, że wprowadzenie czasu letniego i wydłużenie okresu działalności lub rekreacji przy dziennym świetle „może przyczynić się do zmniejszenia zużycia energii”. Od uzyskanych tak oszczędności odjąć jednak należy większe zużycie energii na dogrzewanie się wczesnym rankiem lub dodatkowe zużycie paliw spowodowane możliwym zwiększeniem ruchu wieczorem, kiedy jest jeszcze jasno. Różne są też obserwacje krajów członkowskich. Z przedstawionych Komisji Europejskiej analiz przez Francję i Bułgarię wynika, że kraje te stwierdziły u siebie obniżenie zużycia energii elektrycznej w związku ze zmianą czasu o 0,01 proc. w skali roku, natomiast nie odnotowały go m.in. Słowenia, Estonia i Łotwa.
Z odpowiedzi wiceminister na interpelację posła nie wiadomo jednak, jak sytuacja wygląda w naszym kraju. „W Polsce przedsiębiorstwa energetyczne, ze względu na praktycznie nie zauważalny wpływ tego faktu na oszczędzanie energii, nie prowadzą takich badań, które jednoznacznie określałyby stan faktyczny” - napisała wiceminister.
Źródło: www.wnp.pl
Ocena zmiany czasu na oszczędność prądu nie jest jednoznaczna w krajach unijnych, poinformowała wiceminister. Komisja Europejska przypuszcza jedynie, że wprowadzenie czasu letniego i wydłużenie okresu działalności lub rekreacji przy dziennym świetle „może przyczynić się do zmniejszenia zużycia energii”. Od uzyskanych tak oszczędności odjąć jednak należy większe zużycie energii na dogrzewanie się wczesnym rankiem lub dodatkowe zużycie paliw spowodowane możliwym zwiększeniem ruchu wieczorem, kiedy jest jeszcze jasno. Różne są też obserwacje krajów członkowskich. Z przedstawionych Komisji Europejskiej analiz przez Francję i Bułgarię wynika, że kraje te stwierdziły u siebie obniżenie zużycia energii elektrycznej w związku ze zmianą czasu o 0,01 proc. w skali roku, natomiast nie odnotowały go m.in. Słowenia, Estonia i Łotwa.
Z odpowiedzi wiceminister na interpelację posła nie wiadomo jednak, jak sytuacja wygląda w naszym kraju. „W Polsce przedsiębiorstwa energetyczne, ze względu na praktycznie nie zauważalny wpływ tego faktu na oszczędzanie energii, nie prowadzą takich badań, które jednoznacznie określałyby stan faktyczny” - napisała wiceminister.
Źródło: www.wnp.pl

