W Polsce trzeba podnieść poprzeczkę ochrony cieplnej okien

Przypomina on, że sektor komunalno-bytowy konsumuje około 40 proc. energii pierwotnej wytwarzanej w Polsce. Ze względu na wieloletnie zaniedbania, szczególnie ochrony cieplnej budynków, sektor ten ma więc olbrzymi potencjał oszczędności energii. Odnosi się to do budynków już istniejących i podejmowanych w nich procesów termorenowacji.

Andrzej Wicha przypomina, że choć mamy tak palący problem z oszczędnością energii, to zarazem w Polsce są bodaj najmniej restrykcyjne, spośród krajów UE, wymagania w zakresie ochrony cieplnej budynków. Nie przystają one też do obecnego poziomu rozwoju techniki i technologii. W Niemczech wobec okien wymaga się, aby osiągały współczynnik przenikania ciepła Uw poniżej 1,5 pkt., a w oknach energooszczędnych wartość ta już dzisiaj przekracza granicę Uw<0,9 . Tymczasem w Polsce granicą tą jest Uw<1,8.

Do tego problemu odniósł się zakończony niedawno I Kongres Stolarki Polskiej. "Stosowanie oficjalnych wymagań prawnych w stosunku do okien, w kilkudziesięcioletniej perspektywie użytkowania budynków, jest dzisiaj pod każdym względem szkodliwe i nie powinno się nimi kierować przy projektowaniu nowych budynków, ani planowaniu modernizacji budynków" - stwierdzono w rezolucji, którą Związek Producentów, Dostawców i Dystrybutorów chce skierować do rządu.

Według Andrzeja Wichy, Związek postuluje dwuetapowe wdrażanie nowych parametrów dla stolarki okiennej. W ciągu trzech lat należy obniżyć Uw o 0,3 pkt. (do 1,5 pkt.), a w kolejnych latach - starać się upowszechnić jeszcze niższy poziom przenikania ciepła.

Problemem samym w sobie jest natomiast dalsze upowszechnianie idei konieczności wymiany okien i drzwi na te nowoczesne pod względem technologii. Jak dowodzą przykłady innych krajów unijnych, ich rządy mają dużo bogatszą paletę rozwiązań, niż polski program termomodernizacji, a które skuteczniej i szybciej sprzyjają wymianie stolarki. Większość z nich opiera się na zachętach fiskalnych, kierowanych do wszystkich użytkowników budynków, także osób fizycznych, a nie tylko jak w Polsce - do spółdzielni i wspólnot mieszkaniowych. Zarazem to państwo i jego instytucje są dzisiaj największym właścicielem budynków w naszym kraju, zarządzając tysiącami urzędów, biur, szkół szpitali i innych budynków użyteczności publicznej, o najbardziej przestarzałej technologii stolarki.

Andrzeja Wicha zwraca też uwagę na to, że upowszechnienie norm i odpowiednie kontrole wymuszą poprawę jakości oferowanych okien. Obecnie okna oferują także tzw. montownie, w których jakość daleko odbiega od norm. Innym problemem jest także właściwy montaż nowych okien, bowiem usługi te realizują także dość "przypadkowe" firmy.


Źródło: www.wnp.pl
Portal Zarządzania Nieruchomościami